![]() |
| Sprzątanie osiedla znów przełożone, ale jest ciekawy pomysł |
| Wpisany przez Krzysztof Kołowski |
| Wtorek, 25 Maj 2010 22:45 |
|
Zaplanowana na najbliżą sobotę, 29 maja, akcja sprzątania osiedla znów musi zostać odłożona. Ekipy MPO na ten weekend mają wyznaczone inne zadanie - będą zbierać z terenu Kaszczorka worki z piaskiem, które jeszcze teraz profilaktycznie zabezpieczają nas przed zagrożeniem powodziowym. Jednak mieszkańcy osiedla, telefonicznie i w mailach, zgłaszają interesujący i na pewno wart przemyslenia pomysł. Kamil Dobies pisze tak: - Proszę Państwa, a może piasek na ul.Turystycznej, z którego usypane są wały, można by wykorzystać po ustąpieniu zagrożenia powodziowego do usypania docelowego wału?? Służby miejskie nie musiałyby go wywozić, a my być może bylibyśmy bezpieczniejsi. ![]() Wały uformowane z worków z piaskiem w wielu przypadkach zapobiegły wiekszym szkodom Urealnienie takiego pomysłu wymaga przede wszystkim solidarnego zaangażowania mieszkańców osiedla. W ostatnich dniach takowe wykazaliśmy. Tyle że wyzwoliło je zagrożenie powodzią. Teraz pytanie, czy będzie nas stać na podobną aktywność po przysłowiowej burzy? Wszelkie komentarze dotyczące pomysłu zagospodarowania worków z piaskiem pomogą w jego urealnieniu lub odrzuceniu. Z góry za nie dziekuję. |
Gdyby piasek miał posłużyć do budowy wału i tak stanowiłby promil potrzebnego surowca.
Ponadto wierzę, że po zebraniu piachu przez MPO, znajdzie on swoje nowe zastosowanie.
Cieszy natomiast inicjatywa mieszkańców, każdy pomysł warto dyskutować.
pozdrawiam
ano
Co do "nowego zastosowania", to wiem od szefa miejskiego Centrum Zarzadzania Kryzysowego, Tadeusza Wierzby, że wywiezienie z Kaszczorka worków z piaskiem (worki mają być zutylizowane) wiąże się z duzymi kosztami - znacznie wyższymi niż w przypadku realizacji naszego pomysłu.
Poza tym, musimy zdać sobie sprawe z tego, że albo zrobimy wał (czy może wałek) z tego, co już w Kaszczorku mamy (plus ziemia jako podłoże do trawy), albo żadnego zabezpieczenia w Kaszczorku nie doczekają nawet nasze wnuki. Takie są realia.