Kaszczorek Wielka Woda 2010 Dyplomy, grill i piwo po powodzi... dla wybranych
Dyplomy, grill i piwo po powodzi... dla wybranych
Wpisany przez Krzysztof Kołowski   
Środa, 07 Lipiec 2010 12:28
Prezydent Torunia Michał Zaleski uhonorował dyplomami gratulacyjnymi tych, którzy ze szczególnym zaangażowaniem walczyli z zagrożeniem powodziowym w naszym mieście, a więc m.in. w Kaszczorku. W poniedziałek, 5 lipca, w "Centralparku" odbył się piknik z grillem, piwem i muzyką zorganizowany dla: pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, pracowników jednostek Państwowej Straży Pożarnej, pracowników Straży Miejskiej i policji, pracowników służb leśnych, pracowników urzędu miasta oraz dla ochotników z podtoruńskich jednostek OSP. Wśród konsumentów darmowej karkówki z rusztu i piwa był też wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz, który w czasie walki z wysoka wodą nie dał się zobaczyć w Kaszczorku ani razu.

Wielokrotne użycie słowa "pracowników" w jednym zdaniu jest niewątpliwie błędem językowym, ale jak najbardziej świadomym, bo mającym na celu zwrócenie uwagi czytelnika na urzędniczą patologię w sferze orderów, nagród, dyplomów i gratulacji. Oto prezydent dużego miasta wyraża zachwyt, wręcza dyplomy, dziękuje ludziom za ofiarność, która w przypadku owych "pracowników" jest niczym innym, jak efektem pracy za wynagrodzeniem. Dotyczy to wiekszości uczestników pikniku w "Centralparku", poza strażakami z podtoruńskich jednostek OSP. Dobrze, że urzędnicy z toruńskiego magistratu przynajmniej o nich nie zapomnieli. Strażacy-ochotnicy z Wybcza, Młyńca, Zelgna, Zajączkowa, Gostkowa i Papowa Toruńskiego przyjechali do Kaszczorka i przez wiele godzin napełniali worki z piaskiem - nie za wynagrodzenie, a tylko za szczere podziękowanie se strony mieszkańców zagrożonych domów.

Na darmową karkówkę z grilla, piwo i dyplom od prezydenta Torunia bardziej niż pracownicy wymienionych na wstępie służb miejskich zasłużyli zwykli ludzie, którzy bez przymusu wynikajacego z umowy o pracę nieśli pomoc zagrożonym powodzią, nie szczędząc sił i swojego wolnego czasu. Panie prezydencie Zaleski, odwiedzając Kaszczorek w czasie "wielkiej wody" widział Pan, że w obronę osiedla zaangażowani są również społecznicy - mieszkańcy niezagrożonych części osiedla oraz sąsiedzi ze Skarpy i Rubinkowa. Czy tak trudno było zwrócić się do Rady Okręgu o wytypowanie ich "reprezentacji" na uroczysty piknik w "Centralparku"? Nie posądzam Pana o to, że pożałował Pan tuszu w drukarce i papieru na dodatkowe dyplomy. Kiełbasek i piwa tez pewnie by nie zabrakło. No to dlaczego Pan o tych ludziach zapomniał?
 
Komentarze (4)
Zaleski nie jest zly
1 Środa, 07 Lipiec 2010 23:28
***
ale ma glupich zastepcow i urzednikow
życie jak w madrycie
2 Czwartek, 08 Lipiec 2010 22:42
węgorz
kasa i zasługi
wielka woda
3 Piątek, 09 Lipiec 2010 10:08
xxx
Zbigniew Fiderewicz był wieczorem koło sklepu ogrodniczego i rozmawiał z właścicielka
odp.
4 Piątek, 20 Sierpień 2010 21:31
wojtek
zaleski nie jest zły ale dla swoich

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz: